sobota, 25 czerwca 2016

Seria londyńska - autobus (3)

Powróciłam do haftu z czerwonym autobusem, ale już nie idzie mi tak szybko jak na urlopie. Powstała część drogi i wydawać by się mogło, że to tylko jeden kolor, a jednak nie. Odcieni szarości jest w tym hafcie tak dużo, ale dobrze rozpisany wzór ułatwia pracę. Tylko czas pędzi...
Dzisiaj pokażę Wam tylko dwa ujęcia mojej pracy i wracam do haftowania korzystając z wolnej chwili.

Dziękuje Wam za przesympatyczne komentarze do "plastikowego" ptaszka :)

A teraz wjeżdża autobus:





Przesyłam całusy, trzymajcie się i uważajcie na siebie w te tropikalne upały.

wtorek, 14 czerwca 2016

Klub Testerów Kokardki - Plastikowa kanwa

Witajcie,
ostatnio na chwilę odłożyłam taborek z londyńskim autobusem, aby przetestować zestaw z plastikową kanwą. Była to moja pierwsza przygoda z tego typu haftem i muszę przyznać bardzo fajna :)
Ale zacznę od początku:

Od sklepu internetowego Kokardka otrzymałam:

 




W zestawie firmy Orchidea znalazły się:
- cztery wzory z ptaszkami
- czarno-białe wzory graficzne
- czytelnie ułożone muliny DMC
- plastikowa kanwa 
- igła

 Oraz najnowszy katalog z produktami sklepu (nie mogłam się oprzeć pokusie i już pozaznaczałam co sobie zamówię po wakacjach ;)  ) oraz nową gazetkę "Kram z włóczkami".


Z czterech wzorów najbardziej spodobał mi się ten z zakochanymi ptaszkami.
Zwrócił moją uwagę mnóstwem pozytywnych kolorów i pięknymi bratkami.

Tak prezentuje się ukończony hafcik:

 Tył robótki wykończyłam jasnym filcem, doczepiłam różową niteczkę i tak powstała zawieszka:

Pozostałe wzory też bardzo mi się podobają i mam nadzieję, że w wirze obowiązków znajdę chwilę i na nie.

A teraz zapraszam Was na podsumowanie i moje odczucia:

Plusy zestawu:
- bardzo ładny dobór kolorów
- wysoka jakość mulin i plastikowej kanwy (nie połamała mi się)
- duża ilość nici
- podział schematów na kwadraty i wyznaczone środki haftów

Minusy:
- schematy czarno-białe i chwilami gubiłam się w oznaczeniach (dlatego posiłkowałam się kolorową okładką)

Wyhaftowane obrazki mogą posłużyć jako zawieszki lub przyklejone do piku ozdobić kwiaty doniczkowe.
Mój zestaw można kupić tutaj klik.
Drugi zestaw z równie sympatycznymi ptaszkami tu.

Dziękuję zespołowi sklepu internetowego Kokardka.pl za możliwość przetestowania kolejnego super zestawu :)



środa, 8 czerwca 2016

Muzeum domków dla lalek

czyli nostalgiczna wyprawa w dawne czasy ;)
W Pałacu Kultury i Nauki odbywa się wystawa domków dla lalek i pewnie przeszłabym koło niej obojętnie, gdyby nie koleżanka, która pokazała mi kiedyś wiktoriańskie domki dla lalek. Wiem, że dla niektórych to jest dziecinada, ale ja jestem pełna podziwu dla tych ręcznie robionych małych dzieł sztuki.
Trudno opisać i za pomocą zdjęć opisać wszystko to co widziałam.
Zapraszam Was dzisiaj do krainy miniatur.

Piętrowy domek

Edwardiański salon sukien ślubnych - zrobił na mnie największe wrażenie.
Angielski domek z roku 1900. 


 Stragan jatka Gottschalk - niemiecki domek wyprodukowany około 1890 - 1900 roku.Mięsko gipsowe, a lalka w haftowanym stroju bałkańskim.


Niemiecki dom pisarza z roku 1850-1960, z kabiną prysznicową w kuchni.




Kuchnia bretońska z 1930 roku, z ręcznie robionymi meblami i cynowymi i miedzianymi naczyniami. Sama laleczka ubrana jest oryginalny strój bretoński i pochodzi z Francji z 1930-1940 roku.

 
Apteka u trzech sióstr - domek datowany na lata 1910-1920. Laleczki brytyjskie z lat 30.  


 Musiałam ten pokój uwiecznić na zdjęciu. Kto śpi z kotem ten ręka to góry ;-)

To tylko fragment tego co można zobaczyć. Jeśli macie wolny czas to zapraszam Was do Muzeum domków Plac Defilad 1 wejście od strony Sali Kongresowej.

Więcej informacji znajdziecie na stronie:


EDIT 2021

w tym roku Muzeum zmieniło nazwę i lokalizację:

Muzeum Domków Lalek, Gier i Zabawek (dawniej: Muzeum Domków dla Lalek)

Oddział Wystaw Czasowych

Rynek Starego Miasta

ul. Krzywe Koło 2/4 (dawniej: Plac Defilad 1, Pałac Kultury i Nauki w Warszawie).

czwartek, 2 czerwca 2016

Przyszły buciki

Pamiętacie jeszcze metryczkę z bucikami? Gdy powstała, Pola była jeszcze w brzuszku mamy. Teraz gdy już jest z nami ciocia wybrała ramkę, dopisała najważniejsze informacje i w sobotę zaniesie prezent :)
Nie mogłam oprzeć się przywiezionymi ze wsi petuniami. Czy Wy też tak jak ja kochacie wiosnę?
Te pola pełne zieleni i żółci, zapach kwiatów i krowy na polach...



Melduję, że autobus nadal jedzie do przodu, niestety już nie w takim tempie jak na moim urlopie. Po pracy godziny lecą jak szalone, ale staram się każdego dnia trochę dorobić tła.
Dziękuję za fantastyczne, motywujące komentarze. Widzę, że wśród nas jest sporo wielbicielek brytyjskich klimatów ;-)
Pozdrawiam ciepło i do zobaczenia!

poniedziałek, 30 maja 2016

Seria londyńska - autobus (2)

Witajcie,
tak wciągnęło mnie haftowanie angielskiego autobusu, że nie mogłam się od niego oderwać. Korzystając z kilkudniowego urlopu przysiadłam do haftu i dzięki temu bus nabrał kolorów, rozmiarów i już jest prawie na ukończeniu.
Mam nadzieję, że tak miło jak z czerwieniami będzie mi się pracowało z szarościami. Jedynie diabelska czerwona mulina 666 plątała się, ale w końcu ją ujarzmiłam ;)

Jeszcze chwila i pożegnam się z czerwoną nitką:



Dziękuję Kasi za wzór strażnika, którego nigdzie nie mogłam znaleźć :-) i za wszystkie Wasze komentarze, które zagrzewają do walki z niesfornymi nitkami, pozdrawiam z upalnej Warszawy i życzę spokojnego tygodnia :-)

wtorek, 24 maja 2016

Seria londyńska DMC

Seria londyńska pojawiła się w ofercie DMC już kilka lat temu i od początku mnie kusiła. Najbardziej podobał mi się czerwony autobus na tle szarego Big Bena, więc jak tylko w moim mieście zagościły Dni Kraftu pobiegłam z pełnym portfelem po zestaw. Tak był pełen, że udało mi się kupić aż jeden z nich. Autobusu już nie było, więc zdecydowałam się na czerwoną budkę. Skończyłam ją wyszywać w lipcu 2014 roku (link tutaj) i od tego czasu pracowałam nad innymi wzorami.

Ostatnio znów zatęskniłam za szarościami (tak wiem, kiedyś mówiłam, że szary to nie kolor, ale to tyczyło się swetrów więc się nie liczy ;)  ) i powróciłam do serii.

Wszystkie obrazki wyglądają tak:

Zdjęcie z bloga Moje Hand Made

 Haft rozpoczęłam od czerwonego autobusu:


Wyszywa się go bardzo szybko i z przyjemnością wyhaftowałabym jeszcze obrazek ze strażnikiem, ale nie jest już dostępny na stronie producenta.

Czy wiecie gdzie mogłabym jeszcze  dostać ten zestaw? A może macie w swoich zasobach i chciałybyście się nim podzielić? Jeśli tak to proszę dajcie znać, będę bardzo wdzięczna.

Dziękuję za odwiedziny i życzę spokojnego tygodnia.

czwartek, 19 maja 2016

Podróże Agaty - Powsin

 Przy słonecznej pogodzie trudno wysiedzieć w bloku, dlatego dzisiaj zabieram Was na mini fotorelacje z wizyty w Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie.

 W pierwszej kolejności aleja magnolii - pachnące, białe, różowe, fioletowe...


A w szklarniach drzewka owocowe obsypane kolorowymi kulami - cytryny, mandarynki, grejpfruty...



i wiele innych ciekawych i egzotycznych roślin.
Cudowne miejsce, chciałabym tam jeszcze wrócić.
Mam nadzieję, że udało mi się choć trochę zaciekawić Was tym pięknym zakątkiem :) i może wybierzecie się na wycieczkę.

A wracając na chwilę do krzyżyków - poszłam za radami Marty i Iwonki i zmieniłam ramkę na brystolową. Właśnie się skleja więc nie mogłam zrobić jej zdjęcia. Zaczęłam kolejny duży haft i pewnie przez najbliższy czas będę się z Wami dzieliła jego postępami.

Pozdrawiam ciepło i dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze pod kartką dla Mamy, całuję!