piątek, 19 czerwca 2020

Niebieski storczyk i angielska poczta

W tym tygodniu pracowałam nad tłem haftu z angielską pocztą. Trochę jest to monotonne, bo kolory to odcienie szarości.
Skończyłam już podstawę budki i w sumie zostało mi do wyhaftowania połowa ostatniej kartki. Ale mam takie godziny pracy w tym tygodniu, że szkoda pisać...
Niebieski storczyk jeszcze nie zakwitł. Za to ma tak długi pęd, że musiałam go przyczepić do bambusowej podpórki.

Ostatnio jak pokazywałam był taki:

 Dzisiaj już z podporą. Powoli wyłaniają się pierwsze zawiązki paków kwiatowych.

Trochę przybyło krzyżyków w hafcie. Pierwsze zdjęcie to efekty pracy z przed tygodnia, a poniżej obecne:

 





 



 



Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze 💗

piątek, 5 czerwca 2020

Postępy w brytyjskim hafcie

Witajcie,
na początku dziękuję za miłe przyjęcie poprzedniego postu o kwiatach. Chciałabym do niech jeszcze na chwilę wrócić.
Pamiętacie storczyka, który miał być granatowy? Bardzo jestem ciekawa kolorów jego kwiatów i sądzę, że już niedługo dowiemy się jak będzie wyglądał.
Ostatnio pęd kwiatowy był taki krótki ( to ten w samym środku, bo stary pęd obcięłam tylko do momentu gdzie był suchy):



A dzisiaj jest już taki "gigant":


Natomiast zielony storczyk wrócił już do właścicielki.
Wyglądał tak:


A jak go oddawałam to już pięknie kwitł:


Co do podlewania storczyków to w zeszłym miesiącu podlałam je mieszaniną: 2 rozkruszone skorupki jajka plus skórka z jednego banana. O podobnej metodzie pisała Małgosia w komentarzu. Czy widziałam jakieś rezultaty - chyba nie, bo może powinnam tak podlewać przez cały miesiąc i byłoby coś widać.
Zimą podlewałam wodą z czosnkiem i zauważyłam bardziej intensywną, zieloną barwę liści i ten sposób mogę Wam polecić.
Monstera wypuściła nowego liścia i bardzo uważam z ilością wody, którą jej dostarczam...

A teraz czas na postępy w hafcie. W tym tygodniu miałam mało czasu na krzyżyki, ale trochę poszło do przodu. Było tak:

 

Jest tak:



   Życzę udanego weekendu i dziękuję za każde pozostawione tu słowo 💗

środa, 27 maja 2020

Moja kolekcja roślin - maj 2020


 

Dzisiaj zapraszam Was na zupełnie inny post. Nie chciałabym zanudzać i ciągle pokazywać angielskiej poczty więc wymyśliłam coś o zupełnie innej tematyce. Ci z Was, którzy czytacie mojego bloga dłużej pewnie zauważyli, że bardzo lubię rośliny. Uważam, że każdego kwiatka da się odratować i że warto poświęcić im trochę uwagi. Wiem, że wiele z nas nie ma zbyt wiele wolnego czasu i za dużo parapetów, a czasem niektórzy po prostu nie mają ręki do kwiatów.
W moim przypadku najlepiej w tej chwili sprawdzają się storczyki. Obecnie przygarnęłam dwa, aby je zreanimować i zachęcić do kwitnienia.
Jednego z nich dzisiaj pokażę.

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć:



Białe storczyki


 


Ten sam okaz co wyżej. Ale tu już przekwitł.



Biały olbrzym ma piękne kwiaty, ale nie utrzymują się tak długo jak u innych.


A tutaj biały olbrzym i zdjęcie ze stycznia .


 

Fioletowy storczyk - wypuszcza mnóstwo pędów i ma bardzo intensywny kolor.

W tym momencie jest już w okresie spoczynku - zastanawiam się czy wyciąć mu te pędy... 




 Bordowy w żółte kropki - jeden z moich ulubionych. O dziwo ma tylko 3 korzenie ...

 

Granatowy storczyk - wypuścił pęd kwiatowy i ciekawa jestem jakiego koloru będą tym razem kwiaty. Kupiłam go na wyprzedaży w złym stanie, ale po okresie spoczynku i pielęgnacji wreszcie ruszył :)


Mój najstarszy okaz - różowy storczyk. Na górze zdjęcie z dzisiaj, a na dole z zimy.

 

Miniatura różowa lubi zakwitać 4 razy w roku i cieszy oko :)




Dracena - jej zielone liście działają bardzo uspokajająco.



Monstera - chyba każdy zna tą roślinę. Nie lubi być przelewana - mi to się zdarzyło co widzicie po liściach...



Biały grudnik - wyhodowany z 3-liściowej sadzonki. Trzymam kciuki, żeby w tym roku zakwitł :)

 Zielony storczyk - przyjechał do mnie na "leczenie". Obcięłam mu 3/4 korzeni, które były martwe i zmieniłam podłoże na nowe. Po tygodniu wypuścił pęd kwiatowy - to chyba w podziękowaniu ;)
Wkrótce trafi z powrotem do właścicielki :)

Wszystkim tym, którzy dotarli do końca galerii gratuluję :)
Mam nadzieję, że spodobał się Wam ten niecodzienny post i może kogoś z Was zainspiruję do stworzenia podobnego wpisu :)
Wszystkich miłośników roślin zapraszam do podzielenia się w komentarzach Waszymi sposobami na pielęgnacje swoich zielonych przyjaciół :)
Pozdrawiam serdecznie 💗

piątek, 15 maja 2020

W odcieniach szarości

W tym tygodniu czas, który mogłabym poświęcić na haft bardzo się skurczył. Oprócz pracy zawodowej doszedł mi kurs internetowy i w zasadzie udało mi się wyszyć szare tło.
Ale dzięki temu jestem już na półmetku.
Mam nadzieję, że w weekend uda mi się przysiąść i trochę nadgonić pracy. Planuje też wyjście na miły spacer i pieczenie pszennych bułeczek. Tak więc zapowiada się miły czas czego i Wam życzę.

A teraz czas na postępy w hafcie z angielską budką telefoniczną.

Było tak:


Jest teraz:


Pozdrawiam serdecznie 💗

środa, 13 maja 2020

Majowa rozdawajka w "Krzyżykowym szaleństwie"

Za oknem szaro, buro i zimno. Zewsząd bombardują nas negatywnymi wiadomościami, nitki w hafcie się plączą.... Powoli zauważam pierwsze oznaki deprechy i tutaj z lekarstwem przychodzi Kasia. Jeszcze zastanawiała się czy wypada... No pewnie, w tych czasach każda forma rozrywki i ciepły gest od drugiej osoby są na wagę złota. Codziennie, gdy pędzimy do pracy i omijamy szerokim łukiem innych ludzi na przystanku autobusowym, warto zatrzymać się i uśmiechnąć do nich. Bo drobne gesty mogą czynić cuda.
Jak zobaczyłam post Kasi to uśmiech pojawił się na mojej twarzy, bo poczułam jakbyśmy powoli wracali do normalności.


Dlaczego biorę udział w zabawie?

1. Bo Kasia zawsze mobilizuje mnie do coraz lepszego wykańczania moich prac. Z przyjemnością podglądam Ją jak dekoruje swoje hafty i nad czym obecnie pracuje.

2. Udział w zabawie traktuję jako miłą rozrywkę i oderwanie od obecnych problemów. Poza tym jestem ciekawa co tym razem Kasia wymyśliła, bo ma głowę pełną pomysłów ;-)

3. Robię wszystko, aby nie uczyć się do specjalizacji i mimo leżących obok komputera notatek wolę zaglądać na bloga Kasi, bo tam co chwila jest coś nowego ...

Tak więc również Was zapraszam do odwiedzenia bloga Kasi i udziału w zabawie.


piątek, 8 maja 2020

Postępy w angielskim hafcie

Jak co tydzień pokazuję postępy w hafcie z angielską skrzynką pocztową.
W tym tygodniu zabrałam się za górną część skrzynki. Teraz pozostaje mi wyszyć tło i kolejna kartka wzoru będzie za mną.
Czy Wy też tak macie, że w słoneczne dni lepiej się Wam wyszywa? Ciesze się, że w końcu popadał deszcz, ale jakoś nie nastroił mnie do wyszywania, dlatego tylko tyle powstało.
Myślałam, ze to już tak stary wzór, że nikt go już nie wyszywa. A tu miłe zaskoczenie Jadwiga z bloga Robótkowo napisała, że też wyszywa i to całą serię! Jak miło :) Pozdrawiam Cię Jadziu :)

A teraz czas na pokazanie postępów.

Przenieśmy się na chwilę do Londynu

 






Wzór: DMC
Kanwa: biała aida 14 ct
Muliny: DMC

Dziękuję za odwiedziny i każde pozostawione tu słowo 💗

piątek, 1 maja 2020

Angielska poczta (2)

W ostatnim tygodniu doszłam do czerwonych elementów w angielskiej skrzynce pocztowej. Z daleka wygląda jakbym wyszywała dwoma odcieniami czerwieni, a tak na prawdę było ich chyba z pięć. Nie obyło się bez prucia w miejscu gdzie jedna strona wzoru przechodzi w drugą. Za pierwszym razem źle wyliczyłam kratki więc trzeba było to naprawić.
Mam nadzieję, że teraz już pójdzie lepiej i w przyszłym tygodniu zakończę drugą stronę wzoru. 

A za oknem wreszcie długo wyczekiwany deszcz i wszystko się zieleni. Zrobiło się wreszcie przyjemnie ciepło.
Za chwilę będę już przesadzała moje pelargonie do skrzynek.
Nie zrobiłam im teraz zdjęć, może następnym razem uda mi się je Wam pokazać.
Pierwszy raz wysiałam pelargonie z nasion. Zwykle kupowałam je u ogrodnika, albo sadzonki od koleżanek. A Wy sadzicie kwiaty na swoich balkonach?



W zeszłym tygodniu skrzynka wyglądała tak:



A w tym tygodniu przybyło tyle krzyżyków:







Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze ☺
Pozdrawiam serdecznie i życzę mile spędzonej Majówki  💖