niedziela, 25 października 2020

Zimowy gość (2)

Zapraszam na kolejną odsłonę haftu z zimowym gilem. W ciągu tygodnia udało mi się ukończyć całą postać ptaszyny i zabrałam się za haftowanie gałązek. Mają one w sobie mnóstwo kolorów i odcieni, których aparat nie uchwycił.

Z pewnością sporo czasu zabierze mi wyhaftowanie tych suszków, ale zrażam się. 

Życzę Wam spokojnej i pełnej odpoczynku niedzieli.

 

Zapraszam do obejrzenia krótkiej galerii zdjęć i pozdrawiam 💗

 



 

piątek, 16 października 2020

Zimowy gość

 Za oknem prawdziwa jesienna pogoda - deszcz i porywisty wiatr. A ja zabrałam się za zimowy haft i to na dodatek kolejny zimowy... Wcale nie wzywam tej pory roku, po prostu już tak długo zwlekałam z rozpoczęciem tego haftu, że nie mogłam się powstrzymać i w końcu go wyciągnęłam z szuflady.

Zestaw "Zimowy gość" otrzymałam w konkursie organizowanym przez Coricamo. Przy okazji chciałabym podziękować za tak piękny podarunek.


Haft rozpoczęłam od środka wzoru i najpierw wyhaftuję gila, a później gałązki. Beżowa kanwa ładnie kontrastuje z kolorami, których jest tu 28. Wzór nie jest skomplikowany i mieści się na 4 stronach A4.

Gdyby któreś z Was skradł tak jak mi serce to można go zamówić tutaj <klik>

 

Chciałabym Wam jeszcze polecić książkę w stylu Downton Abbey - "Dom w Riverton" Kate Morton.


Latem 1924 roku, w wieczór hucznego przyjęcia z udziałem miejscowej śmietanki towarzyskiej, nad brzegiem jeziora sąsiadującego z należącą do Hartfordów rezydencją w Riverton, przyjaciel rodziny, młody poeta Robbie Hunter odbiera sobie życie. W następstwie tragedii drogi życiowe dwóch mieszkających tam sióstr, Hannah i Emmeline, jedynych świadków zdarzenia, rozejdą się na zawsze – nigdy już się nie spotkają, nie zamienią ze sobą słowa.

Zapomniana przez historię i ludzi zagadka śmierci Robbiego powraca nieoczekiwanie kilkadziesiąt lat później. Z dożywającą ostatnich dni w domu opieki Grace Bradley, która w młodości pracowała jako służąca w Riverton, nawiązuje kontakt młoda reżyserka Ursula Ryan, spokrewniona przez prababkę z nieżyjącymi już siostrami Hartford. Staruszka ma pomóc jej w odtworzeniu okoliczności samobójstwa poety, o którym Ursula kręci film dokumentalny. W pamięci Grace budzą się duchy przeszłości, odżywają wspomnienia zepchnięte w najgłębsze zakamarki umysłu.

Czy prawda o wydarzeniach sprzed siedemdziesięciu pięciu lat i ich nieuchronności, o skomplikowanych relacjach uczuciowych łączących Emmeline i Hannah Hartford z Robbiem Hunterem ujrzy ostatecznie światło dzienne?  (z lubimyczytać.pl)

 

Zimowy gość powoli wyłania się z kanwy: 


 Dziękuję za każde pozostawione tu słowo i pozdrawiam serdecznie 💗

piątek, 9 października 2020

Niebieska metryczka

 Witajcie w ten jesienny dzień. Dzisiaj chciałabym pokazać metryczkę, którą wyszyłam z okazji urodzin dziecka. Dawid urodził się w sierpniu i chciałam sprawić koleżance miłą niespodziankę. Ten uroczy malec skradł mi serce i postanowiłam, że przy następnych odwiedzinach przywiozę ze sobą małą niespodziankę. Będzie nią metryczka ze słoniem. Podniesiona trąba podobno przynosi szczęście i mam nadzieję, że nie zabraknie go Dawidowi w życiu.

Wzór znalazłam w gazecie "Igłą malowane" 3/2018, jego autorką jest Ewa Palica.

Obok niego jest równie ciekawy obrazek z żyrafą, który chciałabym w przyszłości też wyszyć. Na razie wśród moich znajomych nie zapowiadają się żadne narodziny, więc pewnie poczeka na lepsze czasy.

 

Słoń bardzo pasował mi do metryczki, kojarzy mi się z czymś miłym. A fruwające wokół niego motyle z okresem beztroski. Czasami chciałabym wrócić do takich czasów, gdzie nie trzeba było się o wszystko martwić i świat wydawał się bardziej przyjazny.

 

 
 

 


  Przesyłam pozdrowienia i dziękuję za odwiedziny 💗

piątek, 2 października 2020

Popadało śniegiem w październiku

 Za oknem pada deszcz, a ja chciałabym Wam pokazać zimową kartkę którą ostatnio wyhaftowałam. Robiąc porządki w szufladzie, znalazłam zestaw do haftu z zimowym kościołem. Kartkę z kompletu i dołączone do niej passe partout dawno wykorzystałam, ale jak zajrzałam do środka to zobaczyłam, że zostało jeszcze sporo mulin. Szkoda mi było ich wyrzucać. Stwierdziłam, ze spróbuję jeszcze je wykorzystać i wyszyłam kolejną kartkę. Już na trzecią nie starczy nici, ale zachowałam wzór na przyszłość. 

Bardzo lubię takie wzory z zimowymi pejzażami - "Śnieżna kraina" czy bożonarodzeniowe kartki z ośnieżonymi polami to schematy, które zawsze skradną mi serce. Bez względu na to jaka pora roku panuje za oknem. 

Jako tło kartki użyłam jasno szarej tekturki w białe gwiazdy - aparat nie oddał kolorów. Muliny DMC z zestawu.

Ostatnio dużo się u mnie dzieje, dlatego chwile przy hafcie działają na mnie wyciszająco. Nie przedłużam już i zapraszam do obejrzenia kartki.



Zestaw: Orchidea 6233

Muliny: DMC

Kanwa: biała aida 14ct

Na koniec dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie 💗

piątek, 25 września 2020

Imieninowa kartka

 Wróciłam do starej, angielskiej gazetki "Cross Stitch Card Shop" nr.79. Pewnie dobrze znacie wzory Lesley Teare, bo są bardzo popularne. Ja też je lubię i stwierdziłam, że będą odpowiednie na imieninową kartkę. Przy jej tworzeniu wykorzystałam część resztkowych mulin oraz pudrowo - różową tekturkę. Zrezygnowałam z ozdobnej obwódki, która była we wzorze, bo uznałam, że za dużo by się  działo.

Kolory dobierałam sama wykorzystując mulinę DMC i Ariadnę.

A kartka prezentuje się tak:




Gazetka zawiera w sobie aż 78 wzorów i wiele z nich już wyszyłam właśnie na takie okazje jak imieniny czy urodziny. Bardzo podoba mi się, że te wzory są małe i o różnej tematyce. Może w wolnej chwili sięgnę po nią i coś jeszcze pokażę z niej.

 

Pozdrawiam serdecznie 💗



czwartek, 17 września 2020

Czerwona zakładka

 Dawno mnie tu nie było. Brak czasu i dodatkowe zajęcia skutecznie zmniejszyły ilość wolnego czasu. Ale nic mnie tak nie odpręża jak haft.

Zacznę od ciekawej książki, którą chciałabym Wam polecić. Akcja powieści dzieje się w kilku miejscach i w różnym czasie - w Kenii, w Anglii, w USA... jest to książka w stylu Down Abbey i bardzo wciąga...

W mojej bibliotece nastąpiło wiele pozytywnych zmian. Można zamawiać książki z różnych bibliotek dzielnicy i odbierać je w swoim najbliższym punkcie. Równie z oddaniem jest teraz łatwiej - wszystkie książki wypożyczone z różnych bibliotek można oddać w jednej. Bardzo to ułatwia życie, bo czasami po jedną pozycję musiałam jechać na drugi koniec dzielnicy ;)

 







Czarną zakładkę zrobiłam kilka lat wcześniej i również dobrze się sprawdza. Obie podklejone są na piance. Myślałam jeszcze o tekturce, ale to wykończenie podobało mi się bardziej.

 

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za tak liczne odwiedziny 💗 



piątek, 28 sierpnia 2020

Nadchodzi jesień

 Wielkimi krokami zbliża się jesień. Wieczory są już chłodne i wracając z pracy muszę opatulać się już swetrem. I jakoś szybko robi się ciemno. Tej ciemności to chyba najbardziej nie lubię w jesieni. Mimozy, a właściwie nawłocie pospolite już kwitną i nie obejrzymy się jak liście zabarwią się kolorami żółci i pomarańczu. Chciałabym, żeby ta jesień byłą właśnie taka kolorowa.

Z jesienią jest jeszcze związana jedna rzecz, którą uwielbiam, a mianowicie grzybobranie. Te brązowe łepki wyłaniające się z zielonego mchu działają na mnie bardzo kojąco.

Dlatego w myślą o nadchodzącej jesieni i grzybobraniu wyhaftowałam mały obrazek.

W przyszłości będzie zdobił worek na grzyby.

W tej chwili prezentuje się tak: