środa, 8 czerwca 2016

Muzeum domków dla lalek

czyli nostalgiczna wyprawa w dawne czasy ;)
W Pałacu Kultury i Nauki odbywa się wystawa domków dla lalek i pewnie przeszłabym koło niej obojętnie, gdyby nie koleżanka, która pokazała mi kiedyś wiktoriańskie domki dla lalek. Wiem, że dla niektórych to jest dziecinada, ale ja jestem pełna podziwu dla tych ręcznie robionych małych dzieł sztuki.
Trudno opisać i za pomocą zdjęć opisać wszystko to co widziałam.
Zapraszam Was dzisiaj do krainy miniatur.

Piętrowy domek

Edwardiański salon sukien ślubnych - zrobił na mnie największe wrażenie.
Angielski domek z roku 1900. 


 Stragan jatka Gottschalk - niemiecki domek wyprodukowany około 1890 - 1900 roku.Mięsko gipsowe, a lalka w haftowanym stroju bałkańskim.


Niemiecki dom pisarza z roku 1850-1960, z kabiną prysznicową w kuchni.




Kuchnia bretońska z 1930 roku, z ręcznie robionymi meblami i cynowymi i miedzianymi naczyniami. Sama laleczka ubrana jest oryginalny strój bretoński i pochodzi z Francji z 1930-1940 roku.

 
Apteka u trzech sióstr - domek datowany na lata 1910-1920. Laleczki brytyjskie z lat 30.  


 Musiałam ten pokój uwiecznić na zdjęciu. Kto śpi z kotem ten ręka to góry ;-)

To tylko fragment tego co można zobaczyć. Jeśli macie wolny czas to zapraszam Was do Muzeum domków Plac Defilad 1 wejście od strony Sali Kongresowej.

Więcej informacji znajdziecie na stronie:


12 komentarzy:

  1. Piękne, te miniaturowe buteleczki, koszyki, talerzyki itd Uwielbiam takie rzeczy, szkoda, że do Warszawy daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wystawa odwiedziła już kilka miejsc, może i w Twoje okolice zagości :)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie rzeczy! Ja miałam tylko domek z pudła po telewizorze, ale tak miło, go wspominam. Pamiętam, że był większy ode mnie i miał w oknach malutkie firanki.
    ___________________________________
    Pozdrawiam serdecznie!!!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Z rozkoszą pooglądałabym takie cudeńka, na własne oczy...
    Zazdroszczę okrutnie:)
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja śpię z kotem :D A domki przecudne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, chyba tylko malkontenci powiedzą, dziecinada. Cudna sprawa, dzięki za pokazanie zdjęć, bo nie będę miała możliwości zobaczenia wystawy na żywo, a bardzo bym chciała. Uwielbiam tę dbałość o szczegóły - w Karpaczu jest Muzeum Zabawek i mają tam tam takie domki, pamiętam, jak mnie zachwyciły miniaturowy papier toaletowy i węglarka.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem jak będę w Karpaczu muszę koniecznie się tam wybrać :) najbardziej podobają mi się miniaturowe serwisy do herbaty i drewniane mebelki w stylu wiktoriańskim...

      Usuń
  6. Obserwuję Marta Dec na Pintereście i jestem pod wrażeniem tych małych cudeniek.Właśnie wczoraj oglądałam małe zwierzątka z włóczki i zastanawiam się pod jak wielką lupą ludzie to robią.Cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że mi o niej napisałaś, z przyjemnością oglądam teraz jej tablice :) Lupa z pewnością musi być wielka i jakie sprytne palce!

      Usuń
  7. Wszystko wygląda niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ja wiem czy dziecinada? Ja bym taki domek chciała.

    OdpowiedzUsuń