czwartek, 22 października 2015

Gazetowe szaleństwo

Otrzymałam tak fantastyczne hafciarskie gazety, że po długim przeglądzie postanowiłam pokazać Wam kilka świątecznych inspiracji. Polskie publikacje skupiają się głównie na kartach, ewentualnie czasem pojawiają się zimowe krajobrazy, które bardzo lubię. Angielskie gazetki prezentują zupełnie inaczej pomysły na świąteczne dekoracje.
Wybaczcie mi jakoś zdjęć, niestety szybko robi się już ciemno i nic nie zastąpi porannych promieni słońca...

 Zimowe miasteczko - "Hafty Polskie" 12/2007

But Św. Mikołaja z "Kramu z robótkami" 11/2007

Kartki z "Haftów Polskich" 10/2010

W tej samej gazetce hafty na kolorowych kanwach

A co nam proponują zagraniczne gazety?
 
Nietypowa kartka świąteczna, czyż nie jest fajna? ;)

A tutaj pomysł na kalendarz adwentowy

Jak już znudzimy się wyszywaniem kartek świątecznych to możemy wykonać fartuszek na prezent.
Takie cuda wyszperałam w gazetce "Cross Stitcher" 245. Kupiłam ją kiedyś na Dworcu Zachodnim. Obawiam się jednak, że po jego remoncie nie będzie już na nim miejsca dla drobnych polskich sklepikarzy :(


 Na koniec chciałabym pokazać kulę jaką ostatnio wykonałam. W kolejnych postach pokażę krok po kroku jak ją wykonać.


Dziękuję za miłe komentarze do sówki. Mam nadzieję, że choć trochę zainspirowałam Was.
Żegnam się z pająkiem prezentem jaki ostatnio otrzymałam od koleżanki :-) i zmykam obejrzeć Wasze sówki.


sobota, 17 października 2015

Sowa RTO - finał

Witajcie,
w tą deszczową sobotę, zapraszam Was do obejrzenia skończonej sówki przy gorącej filiżance ulubionej kawy. Dzisiaj będzie trochę więcej zdjęć niż zwykle.
Sówkę haftowało się wspaniale, pomimo braku czasu. Kolory były w zestawie dobrze opisane i pewnie starczyłoby mi muliny na jeszcze jeden taki haft. Backstitche dodały "ostrości" co widać na zdjęciach. Czasami w niektórych wzorach brakuje mi ich, a tutaj ładnie wyeksponowały detale.
Jesienna sówka pasuje do pogody za oknem. Liście spadają, pada deszcz, a sowa przypomina, że lato już odeszło...


Sówka już pod koniec haftowania, jeszcze bez konturów.




Z konturami i szalikiem potarganym przez wiatr... 
Sówka trochę kojarzy mi się z postacią Włóczykija z Muminków.

A na koniec jeszcze zdjęcie gazetek, które pożyczyła mi koleżanka do świątecznych inspiracji.
Tej jesieni nie będzie czasu na nudę :-)
Pozdrawiam ciepło i życzę udanej soboty :-)

czwartek, 8 października 2015

Jesienna sowa

Po maku przyszedł czas na wyhaftowanie jednego z nowo zakupionych wzorów. Wybór padł na sówkę z jesiennymi liśćmi. Na pewno będę chciała powrócić jeszcze do maków, żeby tak jak pisałyście stworzyć komplet serwet. Na razie z braku czasu powstała tylko część sówki, ale już teraz muszę przyznać, że ma piękne kolory.





Pozdrawiam ciepło :-)

wtorek, 6 października 2015

Polny mak

Zapraszam z kubkiem gorącej herbaty na nieco dłuższy niż zwykle post. Dzisiejszym bohaterem będzie drobny, czerwony mak, który pojawił się w jednym z ostatnich numerów "Igłą Malowane". Wersja serwety z wieloma makami wydała mi się zbyt bogata, więc wybrałam pojedynczy kwiat. Jak na niego patrzę to myślami wracam do jeszcze nie tak dawnego lata. Chciałam Wam ją już pokazać w weekend, ale grzybobranie  i niedzielne wyjazdy zabrały czas na zrobienie zdjęcia. A dzisiaj już był pochmurny dzień, ale z pomocą sztucznego światła jakoś udało się zrobić zdjęcia. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ich jakość.
Białą aidę wykończyłam delikatną koronką, a całość prezentuje się tak:




Wzór: Igłą Malowane 4/2015
Biała Aida 14
Muliny: Ariadna (płatki), DMC (zielenie)
Filiżanka Róża Chodzieska





 Na pierwszym zdjęciu jest książka, którą otrzymałam w wymiance z Dorotą z bloga http://dociaklocia.blogspot.com/ . Chciałabym ją Wam polecić, bo jest to przepiękna opowieść o miłości dwojga Paryżan. Główny bohater Alain Bonnard, romantyk i trochę nieśmiały właściciel małego kina studyjnego zakochuje się w kobiecie w czerwonym płaszczu. Po zdobyciu się na odwagę i zaproszeniu tajemniczej nieznajomej na kolację, jego ukochana znika. Dodatkowo jego życie komplikuje się po przyjeździe Allana Wooda, znanego reżysera, który w jego kinie będzie kręcił swój najnowszy film. Razem z bohaterem podążamy śladami pozostawionymi przez tajemniczą Melanie, aby w końcówce ... a może tego już nie zdradzę ;-)
Serdecznie polecam "Wieczorem w Paryżu" Nicolas Barreau, wydawnictwo Bukowy Las.
Dorotko jeszcze raz dziękuję Ci za miła lekturę.

Na koniec, nawiązując do poprzedniego postu, jednak większość z nas robi zakupy w pasmanteriach internetowych. Żałuję, że te stacjonarne nie oferują takiej gamy produktów, ale cieszę się, że takie sklepy nie zanikają. Sówki robią furorę, nie mogłam powstrzymać się i jedna z nich już "wleciała" na mój taborek.

Jeśli dotrwaliście do tej linijki to znaczy, że jesteście fantastyczny :) pozdrawiam Was i dziękuję za wszystkie miłe słowa.

środa, 30 września 2015

Zakupy

Czy któraś z Was nie lubi robić zakupów? Bo ja uwielbiam, szczególnie te w pasmanterii, nie mogę oderwać oczu o tych kolorowych tasiemek i guzików. Zaglądając do mojego hafciarskiego pudełka zapragnęłam go uzupełnić nowymi rzeczami i tak wpadłam w zakupowy szał. Sówki z RTO od dawna marzyły mi się, nie mogłam zdecydować się, którą z nich wybrać, więc... kupiłam od razu dwie... Wybiegając myślami już do świąt Bożego Narodzenia wybrałam jeszcze czerwoną kanwę. I coś przydatnego, czyli pleksa do podkładek pod kubek.
A oto moje zakupowe grzeszki:





Mój ostatni zakup, czyli paleta nici, pochodzi z niemieckiego sklepu na L. Były trzy zestawy do wyboru, zdecydowałam się na ten, ze względu na piękną paletę kolorów. Na pewno można je jeszcze kupić, więc jak macie wolne fundusze to polecam. Zapłaciłam za nie około 17 zł.


A Wy jakie wolicie zakupy czy te w internecie czy raczej w pasmanterii?
Pozdrawiam ciepło, buziaki!

sobota, 26 września 2015

Losowanie Candy


Nadszedł czas na losowanie nagród.Rano zawiódł aparat, bo bateria odmówiła posłuszeństwa, ale teraz już udało mi się zrobić zdjęcia.
Na początku chciałabym Wam wszystkim podziękować za tak liczny udział w zabawie. Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie ślad po sobie. Miło mi było poznać nowe inspirujące blogi, które prowadzą fantastyczne dziewczyny.
 A teraz czas na losowanie:





Serdeczne gratulacje dla Izabeli!

Teraz już mogę pokazać nagrody niespodzianki:



Jeszcze raz dziękuję Wszystkim za udział w zabawie. Pozdrawiam ciepło :-)






piątek, 25 września 2015

Terier szkocki

Już jakiś czas temu znalazłam w sieci ten wzór i chciałam go wykorzystać do stworzenia czegoś "praktycznego". Lubię hafty oprawione w ramy, ale jeszcze lepiej gdy można je wykorzystać w inny sposób. I tak oto narodził się pomysł na stworzenie nietypowej broszki. Jako, że terrier jest szkocki nie mogło zabraknąć kokardy w szkocką kratę.

Biegający terier szkocki (zdjęcie z internetu):


I jego hafciarski brat:



 A tak wygląda w przybliżeniu:

Mulina: Ariadna
Biała Aida
 
Jak się Wam podoba mój nowy wyhaftowany pupil? Pozdrawiam ciepło i do następnego postu.
 
p.s. To już ostatnie godziny na zapisanie się do rocznicowego Candy. Zapraszam :-)