piątek, 31 lipca 2020

Wakacyjny haft

Korzystając z wolnego czasu zabrałam się za zestaw, który otrzymałam w prezencie od Kasi z bloga "Krzyżykowe szaleństwo" . Już dawno podobał mi się ten wzór, ale ciągle brakowało mi czasu. Teraz, korzystając z urlopu, skończyłam haft z angielską budką pocztową i zajęłam się nowym projektem. Na Inastagramie pokazywałam Wam moje pierwsze krzyżyki w tych hafcie, teraz pozostał mi tylko kapelusz. Ale wszystko co dobre, szybko się kończy. Za chwilę trzeba będzie wrócić do pracy i czas wolny skurczy się... Ale pozostańmy jeszcze przez chwilę na wsi, wśród zieleni i śpiewu ptaków z dala od koranowirusa i tłumów ludzi.

Haft prezentuj się dzisiaj tak:




W tym roku hortensje bukietowe późno zakwitły, ale jak pięknie:



A na polach już żniwa :)


Mam nadzieję, że jesteście zdrowi i miło spędzacie czas.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do obejrzenia starszych postów, tu zobaczycie jak przebiegły moje ubiegłoroczne wakacje ;-)  < kliknijtu>💗

czwartek, 23 lipca 2020

Angielska poczta DMC - finał

Witajcie,
wreszcie mogę podzielić się z Wami zdjęciami ukończonej angielskiej poczty. Kończenie tła i obwódki zajęło mi trochę czasu. Dlatego tym bardziej cieszę się, że kolejny obraz z serii jest już skończony.


Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć:




Pozdrawiam serdecznie 💗

piątek, 10 lipca 2020

Angielska poczta - krok od finału

Witajcie,
dawno mnie tu nie było, a to za sprawą wielu obowiązków. Pocieszam się, że wkrótce będę mogła odpocząć na urlopie, ale póki co trzeba "brać byka za rogi".
Dlatego też nie miałam zbyt dużo czasu na haft, ale już wracam z nowym zapałem i zapasem mulin, które w trakcie pracy się skończyły.
Zakwitł też niebieski storczyk, którego dzisiaj chciałam Wam pokazać.
Ale zacznijmy od angielskiej poczty.

Było tak:



Jest teraz:

 



 Ostatnio jak pokazywałam storczyka wyglądał tak:




Dzisiaj:


Po niebieskim kolorze ani śladu. Drugi kwiat, który otworzył się z tyłu tez jest cały biały.
Ale i tak bardzo mi się podoba i cieszy oko. Chociaż przyznam, że byłam bardzo ciekawa czy chociaż trochę będzie błękitny, a Wy jak obstawialiście? Dajcie proszę znać w komentarzach.

Pozdrawiam serdecznie 💗

piątek, 19 czerwca 2020

Niebieski storczyk i angielska poczta

W tym tygodniu pracowałam nad tłem haftu z angielską pocztą. Trochę jest to monotonne, bo kolory to odcienie szarości.
Skończyłam już podstawę budki i w sumie zostało mi do wyhaftowania połowa ostatniej kartki. Ale mam takie godziny pracy w tym tygodniu, że szkoda pisać...
Niebieski storczyk jeszcze nie zakwitł. Za to ma tak długi pęd, że musiałam go przyczepić do bambusowej podpórki.

Ostatnio jak pokazywałam był taki:

 Dzisiaj już z podporą. Powoli wyłaniają się pierwsze zawiązki paków kwiatowych.

Trochę przybyło krzyżyków w hafcie. Pierwsze zdjęcie to efekty pracy z przed tygodnia, a poniżej obecne:

 





 



 



Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze 💗

piątek, 5 czerwca 2020

Postępy w brytyjskim hafcie

Witajcie,
na początku dziękuję za miłe przyjęcie poprzedniego postu o kwiatach. Chciałabym do niech jeszcze na chwilę wrócić.
Pamiętacie storczyka, który miał być granatowy? Bardzo jestem ciekawa kolorów jego kwiatów i sądzę, że już niedługo dowiemy się jak będzie wyglądał.
Ostatnio pęd kwiatowy był taki krótki ( to ten w samym środku, bo stary pęd obcięłam tylko do momentu gdzie był suchy):



A dzisiaj jest już taki "gigant":


Natomiast zielony storczyk wrócił już do właścicielki.
Wyglądał tak:


A jak go oddawałam to już pięknie kwitł:


Co do podlewania storczyków to w zeszłym miesiącu podlałam je mieszaniną: 2 rozkruszone skorupki jajka plus skórka z jednego banana. O podobnej metodzie pisała Małgosia w komentarzu. Czy widziałam jakieś rezultaty - chyba nie, bo może powinnam tak podlewać przez cały miesiąc i byłoby coś widać.
Zimą podlewałam wodą z czosnkiem i zauważyłam bardziej intensywną, zieloną barwę liści i ten sposób mogę Wam polecić.
Monstera wypuściła nowego liścia i bardzo uważam z ilością wody, którą jej dostarczam...

A teraz czas na postępy w hafcie. W tym tygodniu miałam mało czasu na krzyżyki, ale trochę poszło do przodu. Było tak:

 

Jest tak:



   Życzę udanego weekendu i dziękuję za każde pozostawione tu słowo 💗

środa, 27 maja 2020

Moja kolekcja roślin - maj 2020


 

Dzisiaj zapraszam Was na zupełnie inny post. Nie chciałabym zanudzać i ciągle pokazywać angielskiej poczty więc wymyśliłam coś o zupełnie innej tematyce. Ci z Was, którzy czytacie mojego bloga dłużej pewnie zauważyli, że bardzo lubię rośliny. Uważam, że każdego kwiatka da się odratować i że warto poświęcić im trochę uwagi. Wiem, że wiele z nas nie ma zbyt wiele wolnego czasu i za dużo parapetów, a czasem niektórzy po prostu nie mają ręki do kwiatów.
W moim przypadku najlepiej w tej chwili sprawdzają się storczyki. Obecnie przygarnęłam dwa, aby je zreanimować i zachęcić do kwitnienia.
Jednego z nich dzisiaj pokażę.

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć:



Białe storczyki


 


Ten sam okaz co wyżej. Ale tu już przekwitł.



Biały olbrzym ma piękne kwiaty, ale nie utrzymują się tak długo jak u innych.


A tutaj biały olbrzym i zdjęcie ze stycznia .


 

Fioletowy storczyk - wypuszcza mnóstwo pędów i ma bardzo intensywny kolor.

W tym momencie jest już w okresie spoczynku - zastanawiam się czy wyciąć mu te pędy... 




 Bordowy w żółte kropki - jeden z moich ulubionych. O dziwo ma tylko 3 korzenie ...

 

Granatowy storczyk - wypuścił pęd kwiatowy i ciekawa jestem jakiego koloru będą tym razem kwiaty. Kupiłam go na wyprzedaży w złym stanie, ale po okresie spoczynku i pielęgnacji wreszcie ruszył :)


Mój najstarszy okaz - różowy storczyk. Na górze zdjęcie z dzisiaj, a na dole z zimy.

 

Miniatura różowa lubi zakwitać 4 razy w roku i cieszy oko :)




Dracena - jej zielone liście działają bardzo uspokajająco.



Monstera - chyba każdy zna tą roślinę. Nie lubi być przelewana - mi to się zdarzyło co widzicie po liściach...



Biały grudnik - wyhodowany z 3-liściowej sadzonki. Trzymam kciuki, żeby w tym roku zakwitł :)

 Zielony storczyk - przyjechał do mnie na "leczenie". Obcięłam mu 3/4 korzeni, które były martwe i zmieniłam podłoże na nowe. Po tygodniu wypuścił pęd kwiatowy - to chyba w podziękowaniu ;)
Wkrótce trafi z powrotem do właścicielki :)

Wszystkim tym, którzy dotarli do końca galerii gratuluję :)
Mam nadzieję, że spodobał się Wam ten niecodzienny post i może kogoś z Was zainspiruję do stworzenia podobnego wpisu :)
Wszystkich miłośników roślin zapraszam do podzielenia się w komentarzach Waszymi sposobami na pielęgnacje swoich zielonych przyjaciół :)
Pozdrawiam serdecznie 💗

piątek, 15 maja 2020

W odcieniach szarości

W tym tygodniu czas, który mogłabym poświęcić na haft bardzo się skurczył. Oprócz pracy zawodowej doszedł mi kurs internetowy i w zasadzie udało mi się wyszyć szare tło.
Ale dzięki temu jestem już na półmetku.
Mam nadzieję, że w weekend uda mi się przysiąść i trochę nadgonić pracy. Planuje też wyjście na miły spacer i pieczenie pszennych bułeczek. Tak więc zapowiada się miły czas czego i Wam życzę.

A teraz czas na postępy w hafcie z angielską budką telefoniczną.

Było tak:


Jest teraz:


Pozdrawiam serdecznie 💗