Na początku chciałabym Wam złożyć serdeczne życzenia z okazji Dnia Dziecka, bez względu na to ile mamy lat każda okazja do świętowania jest dobra :-) . Wiele z Was pokazuje na swoich blogach angielskie gazety do haftu, a ja dzisiaj chciałabym pokazać jedną z włoskich gazet poświęconą haftom. Cały magazyn pełen jest praktycznie wykorzystanych wzorów, a w środku czarno-białe schematy. Wybrałam tylko kilka zdjęć, ponieważ gazeta jest dość "gruba"
niedziela, 1 czerwca 2014
Włoskie gazety
Witajcie!
Na początku chciałabym Wam złożyć serdeczne życzenia z okazji Dnia Dziecka, bez względu na to ile mamy lat każda okazja do świętowania jest dobra :-) . Wiele z Was pokazuje na swoich blogach angielskie gazety do haftu, a ja dzisiaj chciałabym pokazać jedną z włoskich gazet poświęconą haftom. Cały magazyn pełen jest praktycznie wykorzystanych wzorów, a w środku czarno-białe schematy. Wybrałam tylko kilka zdjęć, ponieważ gazeta jest dość "gruba"
Na kanwie z londyńską budką pojawiły się zarysy budynków :-)
Na początku chciałabym Wam złożyć serdeczne życzenia z okazji Dnia Dziecka, bez względu na to ile mamy lat każda okazja do świętowania jest dobra :-) . Wiele z Was pokazuje na swoich blogach angielskie gazety do haftu, a ja dzisiaj chciałabym pokazać jedną z włoskich gazet poświęconą haftom. Cały magazyn pełen jest praktycznie wykorzystanych wzorów, a w środku czarno-białe schematy. Wybrałam tylko kilka zdjęć, ponieważ gazeta jest dość "gruba"
środa, 21 maja 2014
Londyńska budka (3)
Witajcie!
Mam nadzieję, że nie zanudziłyście się jeszcze moim haftem, ale po komentarzach ostrożnie stwierdzam, że chyba nie :) Dzisiaj kolejna dawka brytyjskiej czerwieni. Z braku czasu praca idzie powoli, ale rezultaty bardzo cieszą :) a Wasze komentarze jeszcze bardziej mnie mobilizują.
A teraz najważniejsza część postu,na dzień dzisiejszy kanwa wygląda tak:
Bardzo podobają mi się storczyki, ostatnio kupiłam Dendrobium, czy któraś z Was miała takiego i mogłaby napisać jak go pielęgnować?
Przesyłam całusy!
Mam nadzieję, że nie zanudziłyście się jeszcze moim haftem, ale po komentarzach ostrożnie stwierdzam, że chyba nie :) Dzisiaj kolejna dawka brytyjskiej czerwieni. Z braku czasu praca idzie powoli, ale rezultaty bardzo cieszą :) a Wasze komentarze jeszcze bardziej mnie mobilizują.
A teraz najważniejsza część postu,na dzień dzisiejszy kanwa wygląda tak:
Bardzo podobają mi się storczyki, ostatnio kupiłam Dendrobium, czy któraś z Was miała takiego i mogłaby napisać jak go pielęgnować?
Przesyłam całusy!
środa, 14 maja 2014
Londyńska budka (2)
Cześć!
Na kanwie z budką przybywa powoli krzyżyków. Jestem na etapie zapełniania prawego górnego boku. Jeszcze trochę wody upłynie zanim całość ujrzy światło dzienne. Dzielnie krzyżykuję dalej.
Witam nowych Obserwatorów i dziękuję za mobilizujące komentarze ;) przesyłam buziaki!
Na kanwie z budką przybywa powoli krzyżyków. Jestem na etapie zapełniania prawego górnego boku. Jeszcze trochę wody upłynie zanim całość ujrzy światło dzienne. Dzielnie krzyżykuję dalej.
Witam nowych Obserwatorów i dziękuję za mobilizujące komentarze ;) przesyłam buziaki!
poniedziałek, 5 maja 2014
Londyńska budka (1)
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Wielkiej Brytanii są czerwone budki telefoniczne. Od zawsze bardzo mi się podobały, dlatego gdy na Dniach Kraftu odnalazłam stoisku DMC stwierdziłam, że warto zrobić sobie prezent i taki budkowy zestaw zakupić.
Pierwsze budki telefonicznie pojawiły się w Londynie w 1903 roku. Były unowocześniane, a ta którą haftuję to model "K6". W niektórych z nich były montowane nawet lusterka, widać Brytyjczycy nie zapomnieli o swoich kobietach :)
moja budka wygląda teraz tak:
Pierwsze budki telefonicznie pojawiły się w Londynie w 1903 roku. Były unowocześniane, a ta którą haftuję to model "K6". W niektórych z nich były montowane nawet lusterka, widać Brytyjczycy nie zapomnieli o swoich kobietach :)
moja budka wygląda teraz tak:
muliny: DMC
Pozdrawiam odwiedzających i dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)
piątek, 18 kwietnia 2014
środa, 16 kwietnia 2014
Biscornu
Korzystając z wolnego przedpołudnia zasiadłam do zszywania kociego biscornu. Było to nie lada wyzwanie, z wciąż uciekającym spod igły materiałem... Pomimo przeciwności poduszka na igły jest już gotowa i jak na nią patrzę to od razu poprawia mi się humor :)
Trochę zmodyfikowałam kolory z oryginalnego wzoru, który otrzymałam od Iwony z bloga http://tylkoprzyjemnosci.blogspot.com/, Iwonko jeszcze raz dzięki za ten piękny wzór.
Pozdrawiam i dziękuję za super miłe komentarze :)
Trochę zmodyfikowałam kolory z oryginalnego wzoru, który otrzymałam od Iwony z bloga http://tylkoprzyjemnosci.blogspot.com/, Iwonko jeszcze raz dzięki za ten piękny wzór.
Muliny Ariadna
czwartek, 10 kwietnia 2014
Kocie biscornu przód
Witajcie!
Prosto spod igły front kociego biscornu. Ginące igły strzeżcie się!
Nawiązując do Dni Kraftu, czytam same negatywne komentarze, wszystkie piszecie, że jesteście zawiedzione. Wydaje mi się, że coraz skromniejsze wystawy są spowodowane zarówno słabą reklamą takich imprez jak i nie do końca przemyślanym miejscem gdzie się odbywają.
Trudno, jeśli w przyszłym roku też zorganizują taki pokaz w Warszawie to i tak pójdę z czystej ciekawości. Może znajdę tam jakąś nową inspirację.
Doroto - chociaż popatrzyłyśmy sobie na ładne rzeczy ;-)
Aniu - o warsztatach nie słyszałam, rozglądałam się i podglądałam co się działo na stoiskach, ale żadnej dodatkowej informacji nie znalazłam. W sumie to nie wiem czy w tym hałasie i zapachach oleju i potraw byłabym w stanie się skupić ;-)
A teraz czas na czarne koty, z racji pory dnia zdjęcie wyszło ciemne i nie najlepszej jakości.
Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzin.
Prosto spod igły front kociego biscornu. Ginące igły strzeżcie się!
Nawiązując do Dni Kraftu, czytam same negatywne komentarze, wszystkie piszecie, że jesteście zawiedzione. Wydaje mi się, że coraz skromniejsze wystawy są spowodowane zarówno słabą reklamą takich imprez jak i nie do końca przemyślanym miejscem gdzie się odbywają.
Trudno, jeśli w przyszłym roku też zorganizują taki pokaz w Warszawie to i tak pójdę z czystej ciekawości. Może znajdę tam jakąś nową inspirację.
Doroto - chociaż popatrzyłyśmy sobie na ładne rzeczy ;-)
Aniu - o warsztatach nie słyszałam, rozglądałam się i podglądałam co się działo na stoiskach, ale żadnej dodatkowej informacji nie znalazłam. W sumie to nie wiem czy w tym hałasie i zapachach oleju i potraw byłabym w stanie się skupić ;-)
A teraz czas na czarne koty, z racji pory dnia zdjęcie wyszło ciemne i nie najlepszej jakości.
Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzin.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







