poniedziałek, 21 września 2015

Igłą Malowane 5/2015

Witajcie,
dzisiaj post z krótką recenzją nowego numeru "Igłą Malowane". Już wcześniej obejrzałam zawartość gazetki w internecie, dlatego z niecierpliwością czekałam na papierową wersję. Bardzo podoba mi się ten numer, jest w nim dużo wzorów, z których większość z chęcią bym wyhaftowała, gdybym miała więcej wolnego czasu.

Skoro jest to jesienny numer to nie mogło zabraknąć tutaj kasztanów :-) Czy już jesteście przygotowane do wrześniowych deszczy? U mnie zestaw już gotowy do użycia ;-) 

Romantyczny obrazek, bardzo pozytywny.

Przesympatyczny misiek mógłby być inspiracją do imieninowej kartki.

I znalazło się też coś dla dzieci.

Maki od razu wpadły mi w oko.

Kolorowy paw.

 I na koniec serwetka, która skradła moje serce. Uwielbiam różane motywy, a ten jest wyjątkowy. Muszę "stanąć na głowie" i znaleźć czas na jego wyhaftowanie.
Miłym zaskoczeniem jest również rubryka z galerią czytelników. Super pomysł, będę wypatrywała tam prac blogowych koleżanek.

Kończę już haft, który pojawi się w najbliższym poście. Na razie nie zdradzam więcej...

Cały czas można jeszcze zapisywać się do mojego Candy, zapraszam serdecznie. Cieszę się, że tak dużo z Was wyraziło chęć udziału w zabawie.
Dziękuję za przemiłe komentarze do zakładki i sówki z TWOCS. U mnie przestało już padać i tym pozytywnym akcentem składam parasolkę i żegnam się z Wami. Do następnego postu :-)

sobota, 12 września 2015

Twórcze Inspiracje nr.5 i zakładka

Witajcie,
ostatnio dużo się u mnie działo, dlatego chyba jako ostatnia zamieszczam co ciekawego w nowych Twórczych Inspiracjach.
Zapraszam na krótką recenzję przy filiżance herbaty...

Wrzuciłam zdjęcia projektów, które najbardziej przykuły moją uwagę. Oczywiście jest to moja subiektywna ocena, bo każdemu może podobać się coś innego.

Plusy tego numeru:
- projekty Beadingowe
- kartki ślubne z kalki technicznej - dla mnie pomysł bomba ;-)
- renesansowa serwetka - nie wiem kiedy, ale muszę koniecznie wypróbować ten wzór
- monochromatyczne wzory
- fajne projekty dla posiadaczek maszyny do szycia
- na koniec bardzo miłe zaskoczenie: strona z blogami i pracami czytelników - okazja, żeby poznać inne rękodzielniczki

Minusy:
- spodobały mi się jesienne aplikacje robione na szydełku, ale dla laika (takiego jak ja ;-) ), który nie wie jak zacząć trochę niezrozumiałe
- brakowało mi większej fotorelacji z wystawy "Z nici Ariadny", ale może w przyszłym numerze będzie więcej zdjęć prac ze zjazdu w Ustroniu

Na stronie coricamo jest konkurs Blogów Twórczo Zakręconych. Nie biorę w nim udziału, ale widziałam, że kilka wirtualnych koleżanek hafciarek walczy o nagrody. Jeśli macie ochotę i wolną chwilę to oddajcie swój głos na nasze utalentowane dziewczyny.






Zainspirowana jednym ze wzorów wykonałam taką oto zakładkę:

 Dziękuję za przemiłe komentarze pod poprzednim postem. Wszystkie je przekaże koleżance, która wykonała tą przepiękną bransoletkę.
A na koniec zdjęcie z krótkiego pobytu w Łodzi. Muszę przyznać, że to miasto powoli zmienia się i robi coraz ładniejsze. Spacer po odnowionej ulicy Piotrkowskiej i moje szalone koleżanki z lat akademickich zrekompensowały podróż po remontowanych ulicach i widokach zapomnianych kamienic.



sobota, 5 września 2015

Coś do szafy i miła niespodzianka

Pewnie już zauważyliście, że bardzo lubię motyw lawendy. Ciągle poszukuję nowych wzorów, jest jednak jeden, który postanowiłam wykorzystać po raz kolejny. Tym razem użyłam polskich mulin Ariadna i na białej kanwie powstał przód do kolejnego woreczka do szafy.



 A od Ewy z bloga Wełniany świat marzeń
otrzymałam taki oto prezent, za który serdecznie dziękuję :-)



Pozdrawiam i do następnego razu :-)

piątek, 28 sierpnia 2015

Hortensja DMC - koniec

Witajcie, udało mi się dokończyć hortensję i dzisiaj mogę ją pokazać oprawioną w ramę. Sporo czasu zabrało mi wykończenie jej konturami, ale bez nich nie byłoby takiego efektu.
Użyłam mulin DMC zgodnie z rozpiską i kremowej aidy DMC (niestety aparat nie uchwycił koloru ;-) ).






Był to mój pierwszy haft z zielnikowej serii DMC, z pewnością jeszcze do niej wrócę. Powoli lato dobiega końca. Haftowana hortensja będzie miłym wspomnieniem tego okresu, kiedy przyjdą jesienne szarugi. A deszcz przydałby się w końcu...

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do udziału w mojej stu-postowej zabawie :-)

sobota, 22 sierpnia 2015

Candy - post nr.100

Pierwszy post został opublikowany 16 października 2013 roku. Wydaje się, że to tak niedawno było. Ten post jest setnym, dlatego chciałabym podziękować Wszystkich za to, że tu zaglądacie i zaprosić do udziału w Candy. Dzięki przemiłym komentarzom, zabawom i wymianom, mobilizujecie mnie do pracy i utwierdzacie w przekonaniu, że sztuka haftowania nie wymarła.
Dzięki Wam blogowanie przynosi mi mnóstwo radości i nowe inspiracje.Tak więc...
Zapraszam do udziału w zabawie z nagrodą niespodzianką :-)

Warunki uczestnictwa:
- pozostawienie komentarza pod postem z chęcią udziału w Candy
- wklejenie podlinkowanego banerka z Candy na swojego bloga
- będzie mi miło, jak zostaniesz moim obserwatorem, jednak nie jest to warunek konieczny
- zapisy trwają do północy 25 września 2015
- a później maszyna losująca wybierze szczęśliwca ;-)
- zabawa dla osób prowadzących bloga

A tutaj wklejam banerek i życzę powodzenia w losowaniu :-)


piątek, 14 sierpnia 2015

Hortensja DMC

Przez to upalne rozleniwienie zbierałam się kilka dni do napisania tego postu i to nie byle którego, bo już... 99! Wprost nie mogę w to uwierzyć, jak ten czas leci. Z tej okazji w najbliższym czasie przygotuję niespodziankę, dlatego zapraszam do zaglądania tutaj :-)
Krzyżyków w hortensji przybyło, jednak ze względu na 29 stopni w pokoju i afrykańskie upały za oknem, postępy w pracy hafcikowej następowały z dużym spowolnieniem. Mój pierwszy zielnikowy obraz prezentuje się dzisiaj tak:



A jego odzwierciedlenie w przyrodzie:


Przy okazji zakupów w cudownie chłodnej galerii handlowej zakupiłam pewną książkę. Z reguły nie przeglądam wyprzedażowych koszy z literaturą, ale tym razem było inaczej. Namówiona przez koleżankę starałam się dla niej wyszukać poszukiwany tytuł, aż w moje ręce weszła książka, którą nie dość, że bezskutecznie poszukiwałam w bibliotekach to jeszcze była przepięknie wydana.
A oto ona:


Elizabeth Gaskell była najbardziej popularną angielską pisarką w okresie wiktoriańskim. "Panie z Cranford", które udało mi się kiedyś przeczytać, to kolejna książka, która wyszła spod jej pióra (w internecie można obejrzeć serial, który powstał na jej podstawie). Zdobycz wyszperałam w sklepie Auchan.

Jeśli tak jak ja lubicie klimat książek Jane Austen to podejrzewam, że ta pozycja też przydanie Wam do gustu. Serdecznie polecam i książkę i przeglądanie takich koszy wyprzedażowych, bo można w nich znaleźć naprawdę ciekawe rzeczy.
Miałam już nie kupować książek, bo po prostu nie mam już na nie miejsca. Ale miłość do nich zwyciężyła...

Życzę nam wszystkich trochę chłodniejszych temperatur i pozdrawiam Odwiedzających. Jest mi bardzo miło, że pomimo długich przerw zaglądacie tutaj i pozostawiacie po sobie ślad. Dziękuję :)

wtorek, 4 sierpnia 2015

Igłą Malowane 4/2015

Zapraszam na krótką recenzję nowego numeru Igłą Malowane. Hitem tego numeru jest dla mnie Afrykanka - bije od niej tak pozytywna energia, że nie mogłam oderwać od niej wzorku.

Kiedyś czytałam wyniki ankiety jakie wzory najchętniej wybieramy do haftowania i padło na kwiaty. Maki wykorzystane do stworzenia serwety bardzo mi się spodobały, zmieniłabym jednak odcienie zielonego - są dla mnie zbyt krzykliwe.

Jest też coś dla miłośników haftu wstążeczkowego - ptaszki, ale muszę przyznać, że największe wrażenie robią na mnie kwiaty wyhaftowane tą techniką.

Bardzo podoba mi się wzór zamieszczony na końcu magazynu - kobieta na polu maków. Gdyby rozmiar haftu (12 stron A4) byłby mniejszy skusiłabym się na niego.

Uwielbiam witraże, więc pewnie w najbliższych miesiącach te wzory trafią na mój taborek.

Mam wrażenie, że ten numer jest już w jesiennym klimacie. Mimo tego bardzo pozytywnie odbieram ten numer. W kolejnym wydaniu chętnie widziałabym grzyby. Marzy mi się wyhaftowanie pięknego worka na suszonego podgrzybki. Kwiatowe wzory zawsze są dla mnie miłą inspiracją.






Basia Basia - Władysławowo było bardzo ładne, pogoda w kratkę, ale piękna plaża wszystko zrekompensowała. Noclegi rezerwowałam z dużym wyprzedzeniem, korzystając ze strony internetowej miasta. W Łebie warto odwiedzić wydmy, których widok na długo pozostaje w pamięci. Udanego wypoczynku i słonecznej pogody! :-)
A jak Wam mijają wakacyjne miesiące?
Pozdrawiam ciepło i obiecuję, że już wkrótce pokażę co dzieje się na moim taborku. Niestety kwiaty z donicy balkonowej poschły przez te upały, z wielkim bólem chyba będę musiała się z nimi pożegnać, czy macie jakieś sposoby na regenerację takich roślin? Każda rada na wagę złota.....