sobota, 24 marca 2018

Koci Sal 2/6

Witajcie, dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić zdjęciami kolejnego kociaka z Salu.
Tym razem przyszła kolej na czarno-białego kota, wyskakującego ze skarpety. Właśnie takie umaszczenie tych miłych zwierząt lubię najbardziej.
Do tyłu przykleiłam czerwony filc i magnesik. Będzie zdobił lodówkę w przyszłe Boże Narodzenie. Chciałabym, żeby do tego czasu wyhaftować wszystkie 6 wzorów.

Niestety w tym roku nie zrobiłam żadnej wielkanocnej ozdoby. Czas nie pozwolił mi na to, ale cieszę się, że chociaż udało mi się dokończyć ten magnesik. Kartki wielkanocne są już w drodze, mam nadzieję, że nikogo w tym roku nie pominęłam.

A teraz zapraszam do obejrzenia słodkiego kociaka:





A tu już z poprzednim kotem. Tak jak ostatnio kolory dobierałam "na oko". Wybrałam muliny różnych firm, szczególnie wykorzystałam resztki z ukończonych zestawów.
Życzę Wam miłego weekendu i pozdrawiam 💗

13 komentarzy:

  1. Świetne są te kociaki :-)
    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze kicie! :) Ten bialy przypomina mi moja Perelke :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecudne są te kotki:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodki kociak! Ja jestem na etapie zastanawiania się, który to pójdzie na drugi ogień!;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chociaż święta nie te to kociaczek jest przesłodki. Kocham koteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie teraz ten kociak wskoczy na kanwę :)

    OdpowiedzUsuń