piątek, 28 sierpnia 2015

Hortensja DMC - koniec

Witajcie, udało mi się dokończyć hortensję i dzisiaj mogę ją pokazać oprawioną w ramę. Sporo czasu zabrało mi wykończenie jej konturami, ale bez nich nie byłoby takiego efektu.
Użyłam mulin DMC zgodnie z rozpiską i kremowej aidy DMC (niestety aparat nie uchwycił koloru ;-) ).






Był to mój pierwszy haft z zielnikowej serii DMC, z pewnością jeszcze do niej wrócę. Powoli lato dobiega końca. Haftowana hortensja będzie miłym wspomnieniem tego okresu, kiedy przyjdą jesienne szarugi. A deszcz przydałby się w końcu...

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do udziału w mojej stu-postowej zabawie :-)

12 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się ukończony obrazek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hortensja jest cudowna.Uwielbiam je,a jeśli chodzi o deszcz to z przyjemnością odesłałabym z nad angielskiej wyspy do Polski(przydało by się trochę słońca dla moich pomidorków).

    OdpowiedzUsuń
  3. Hortensja jak żywa i masz rację Agatko, bez konturów byłaby nijaka, a tak jest cudna :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Hortensja przepiękna. Na Twojego bloga trafiłam przypadkiem i zapewniam, że zostanę na dłużej. W wolnej chwili posiedzę u Ciebie i będę podziwiać, ponieważ piękne prace tworzysz. :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie mi się podobają hortensje :) a ta jest przepiękna i można zatrzymać lato i wspomnienie swoich pięknych hortensji na hafcie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna hortensja, pięknie się prezentuje! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna, też taka kwitnie u mnie w ogrodzie, nawet kolor identyczny :) pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pod wielkim wrażeniem, prezentuje się ślicznie! :-)

    OdpowiedzUsuń