niedziela, 21 stycznia 2018

Koci Sal 1/6

Pierwszy kociak z Salu gotowy :)
Biały kot wyskakujący z pudełka miał powstać szybko, ale z różnych przyczyn jego wyszycie zajęło mi trochę czasu. Jeszcze wczoraj w nocy robiłam backstitche, które wreszcie sprawiły, że wzór nabrał wyrazu.
Kolory dobierałam na oko, pomieszałam DMC z Ariadną.
Zastanawiam się nad wykorzystaniem haftu - czy zrobić z niego zawieszkę, czy lepiej magnes na lodówkę...

Wczoraj haft wyglądał jeszcze tak:



A dzisiaj rano już ta:


A jak Wasz koty, już powstają?
Dzisiaj Dzień Babci, nie zapomnijcie o nich :-)

Pozdrawiam serdecznie i wracam do haftowania Bałwanka 💗

18 komentarzy:

  1. Ależ sympatyczny,słodziutki kociak:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny koteczek wyszedł!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah ta magia konturów :) Uroczy kociak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super kociak wyszedł.Jestem kociarą, ale brak czasu obecnie na dodatkowe hafty . Trzymam kciuki i efekty końcowe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodziak z niego :)
    Mój powstanie niedługo, muszę najpierw skończyć terminowe hafty.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uroczy kiciuś :) Ja nie biorę udziału w zabawie, za to z przyjemnością podziwiam wasze haftowane kociaki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słodka kicia. Mój ma zdobić choinkę ale szkoda było mi chować do pudełka,więc tymczasowo jest magnesikiem na lodówce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham kotki, ale na jeszcze jednego SAL-u już nie dałam rady czasowo udźwignąć. Podziwiam więc u Was :) Kociak przesłodki!

    OdpowiedzUsuń