wtorek, 28 marca 2017

Tusal 2017 Marzec

Oj nazbierało się nitek, nazbierało... a to za sprawą metryczki i kolejnego salowego obrazka.
Czas biegnie jak szalony i przyznam, że prawie bym przegapiła dzień Tusalowy, gdybym nie spojrzała na kalendarz.

Słoiczek prezentuje się tak:




A w środku pełno kolorowych nitek


Kalendarz z: www. amun.com.pl 

Pozdrawiam 😻

sobota, 25 marca 2017

Ulubieńcy marca 2017

Powoli kolejny miesiąc dobiega końca. I tym razem udało mi się wybrać kilka ciekawych propozycji, z którymi chciałabym się z Wami podzielić.


"Poldark Jeremy Poldark" Winstona Grahama to kolejny tom sagi o tytułowym rodzie. Ross czeka na rozprawę sądową i wisi nad nim groźba więzienia. Demelza jest w ciąży, ale ukrywa ją przed wszystkimi. Akcja książki szybko się toczy i bardzo przyjemnie się ją czyta.



Pozostając w klimatach Wielkiej Brytanii nie mogłabym nie wspomnieć o serialu emitowanym na TVP1 "Wiktoria". Opowiada on o początkach panowania młodej królowej, jest rozterkach i trudnych decyzjach, które musiała podjąć. Piękne kostiumy, nastrojowa muzyka i ciekawa historia sprawa, że serial wciąga. Pierwsza seria już nie jest emitowana, ale można ją obejrzeć na VOD. Druga jest w trakcie nagrywania, więc czekam na nią z niecierpliwością. I z Waszych komentarzy wiem, że nie tylko ja ;)



Na koniec chciałabym pokazać miejsce, które odkryłam wiele lat temu i nadal mnie zaskakuje. Jest to klimatyczny fotoplastykon mieszczący się w starej kamienicy w okolicach Dworca Centralnego. To miejsce, w którym można cofnąć się w czasie i obejrzeć trójwymiarowe zdjęcia. Ich tematyka jest różna, mi najbardziej podobają się te przestawiające przedwojenną Warszawę. Co tydzień jest zmiana ekspozycji. Więcej informacji znajdziecie tu.
W niedzielę wstęp do Fotoplastykonu jest bezpłatny.

Dziękuję za odwiedziny i życzę udanego weekendu :)

niedziela, 19 marca 2017

Metryczka dziecko

Nadszedł dzień na pokazanie postępów w metryczce. Sporo przybyło, chociaż w tym tygodniu nie miałam zbyt dużo czasu na haft.
Pracuję obecnie nad nóżkami i jak już wykończę cały dół wrócę do okolic twarzy i do drugiej strony haftu.


W Warszawie strasznie wieje i pogoda wcale nie przypomina wiosennej. Mam nadzieję, że wkrótce zrobi się cieplej i będzie można wybrać się na rowerową wycieczkę.
Dziękuję za odwiedziny i życzę udanej niedzieli :)

niedziela, 12 marca 2017

Papierowe Candy u Rudej Mamy

Dziewczyny i chłopaki, zapraszam Was w imieniu Rudej Mamy na jej cudowne Candy!

Tutaj wrzucam banerek:






Zapisy trwają do 10 kwietnia 2017 r.

Oczywiście będą też niespodzianki - uwielbiam je. Ruda Mama przygotuje coś własnoręcznie dla zwycięzcy, a znając Jej prace będzie to coś super ładnego :)

Link do bloga Rudej Mamy tu

Pozdrawiam serdecznie i życzę udanej niedzieli.

środa, 8 marca 2017

W odcieniach sepii

Witajcie,
hiacynt już przekwitł, ale za to storczyki powoli budzą się do kwitnienia. Mój różowy okaz wreszcie wypuścił pęd, a bordowy jakby zatrzymał się. Za to sklepy pełne są wiosennych kwiatów i przypominają nam o nadchodzącej wiośnie.

Dzisiaj chciałam pokazać haft, któremu poświęcam każdą wolną chwilę. Jest to metryczkach w kolorach sepii. Będę starała się na bieżąco pokazywać postępy pracy.

  Wzór: Internet
Kanwa: Aida 14ct biała
Muliny: DMC

Dziękuję za odwiedziny i każde pozostawione słowo.

sobota, 4 marca 2017

Sal "Tea time" 6/9

To już szósty obrazek w herbacianym salu. Tosty i dżem truskawkowy. Powoli zbliżamy się do ostatniego rzędu w salu.

Na początku przypomnienie co wyszywałyśmy poprzednio:


Część zdjęć pobrałam z Waszych blogów, bo już chyba o mnie zapomniałyście i nie miałam wielu zdjęć ;)


 A to już dzisiejsi bohaterowie odcinka:




Hiacynt tak się rozrósł, że musiałam go podeprzeć wykałaczką. Wiosnę powoli już widać, będzie lepsze światło do haftowania i robienia zdjęć.

Miło mi odkryć, że jest wśród nas tyle fanek "Poldarka". Muszę przyznać, że pomimo dużej popularności serialu w bibliotekach jest to trudno dostępna książka.
Pozdrawiam serdecznie :)

wtorek, 28 lutego 2017

Ulubieńcy lutego 2017

Dzisiaj przychodzę do Was z postem z zupełnie innej bajki. Pomimo, że luty należy do bardzo krótkich miesięcy to dużo się w nim działo. I uznałam, że warto się nimi podzielić.

Lubię czytać książki i jedną z takich godnych polecenia jest "Demelza" Grahama Winstona
Te osoby, które oglądały w telewizji serial "Poldark. Wichry losu" z pewnością wiedzą o czym jest ta książka.
Akcja toczy się na przełomie XIX i XX wieku w Kornwalii i opowiada o dziejach rodziny Poldarków. "Demelza" jest drugim tomem sagi. Tytułowa bohaterka będąc osobą niskiego stanu, poślubia dżentelmena Rosa Poldarka. W książce opisane są losy miłości dwojga ludzi oraz liczne przeciwności losu, które stają na drodze do szczęścia. Obyczajowa powieść, którą świetnie się czyta, polecam :)


Jeśli macie wolny czas i chcecie się trochę pośmiać to zapraszam do Teatru Kwadrat w Warszawie na spektakl "Czego nie widać".
Występują min. Paweł Domagała i Marta Żmuda-Trzebiatowska.
Obwoźna grupa teatralna przygotowuje się do premiery szmirowatej dość produkcji – spektaklu pt. „Co widać”. Zostało bardzo mało czasu. Budżet jest ograniczony. Ekipa techniczna okrojona. Reżyser zmęczony. A aktorzy?... No cóż… Jeżeli problemem jest już nawet zapamiętanie tekstu podczas próby generalnej, to jak radzić sobie, z dwoma burzliwymi romansami, krótkowzrocznością młodej gwiazdki, stale psującą się dekoracją i wiecznie znikającym nestorem, który na dodatek poważnie nadużywa alkoholu…? Czy w takich warunkach da się pracować? Na pewno nie sposób się nie śmiać.
Widownia jest zawsze pełna więc bilety trzeba wcześniej rezerwować, ale warto się na ten spektakl wybrać. Bawiłam się na nim znakomicie :)



Kolejną pozycją na mojej liście jest nowy serial TVN "Belle epoque".
Trudno mi go nazwać ulubieńcem, ponieważ obejrzałam dopiero dwa odcinki. Lubię takie XIX wieczne klimaty, te piękne suknie, dobrze wychowanych i ubranych mężczyzn, ale czegoś mi tu brakuje. Może jakiejś mroczności i muzyki, która potęgowałaby napięcie...
Pomimo to będę go oglądała, a Wam jak się podobał?


Na koniec zabieram Was do kina na ostatni film Adrzeja Wajdy - "Powidoki".
Akcja rozgrywa się w Łodzi w okresie komunizmu. Malarz Władysław Strzemiński, skupiony na tworzeniu i zajęciach ze studentami nie chce pogodzić się z narzucanymi mu nakazami. Chce malować tak jak w głębi serca czuje, a nie jak nakazuje mu partia rządząca.  Odrzucenie współpracy z władzą komunistyczna powoduje, że przed Strzemińskim zamykane są kolejno drzwi - zostaje wyrzucony z Akademii, wykluczony  ze Związku Artystów Polskich oraz pozbawiony środków do życia. Oprócz niego w filmie pokazani są łódzcy studenci oraz postacie ze środowiska inteligenckiego, które próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Film moim zdaniem warty obejrzenia, daje do myślenia.

 Link do zwiastuna tutaj

Mam nadzieję, że miło spędziliście ze mną tę chwilę. Dajcie znać co ciekawego oglądaliście, albo jaką książkę możecie polecić.

Pozdrawiam ciepło i wracam do haftowania ;)