środa, 14 stycznia 2015

Wiktoriański haft

Okres panowania królowej Wiktorii zawsze kojarzył mi się z krynolinami, opowiadaniami Elizabeth Gaskell i różami. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam ostatnio ukończony haft, nietypowy tak jak miejsce, w którym zawiśnie. Ciekawa jestem waszej reakcji i mojej koleżanki, do której skończona praca pojedzie...

A więc jest:



i różyczki też są :-)
Przesyłam pozdrowienia i dziękuję za wszystkie komentarze, które zostawiacie.

p.s. jakby ktoś chciał to mogę dla niego takie coś wyhaftować ;-)

5 komentarzy:

  1. Pomysłowo:) Też jestem ciekawa reakcji obdarowanej;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W pierwszej chwili nie wiedziałam co to, ale już wiem i także jestem ciekawa reakcji.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, to ja tak, jak Julita.;))

    OdpowiedzUsuń